Anja Rubik | Page 157 | the Fashion Spot

Anja Rubik

I'll translate it, if I only have some time.:flower:
 
Last edited by a moderator:
okey, I can translate the first part, for example- if you won't have enough time
just let me know, sweetie :)
 
Ok. I'm leaving now and I'll be back later, so I can do it when I come back. If you have time now you can do it, and if not, I will do it in the evening.:flower:
 
sorry, I've just realised I'm too tired to do it right now. Will be back later.
 
I can translate it...just give me some time..but I won't translate it perfectly because my Polish is not THAT good
 
thank you guys! I really like this editorial from Pani, Anja looks so pure^_^
here are some pix from ohlsson.de, could be a repost, sorry if it is

 
backstage Spring 2007
photomiddef1756846lr3.jpg

photomiddef1756880ul1.jpg
photomiddef1756874rj8.jpg

firstview
 
sorry if repost
so beautifull :heart:
11828193594566b8200f452.jpg
250_257269329455c6b4a0a0bd.jpg
250_544562114455c6b37d51e5.jpg
250_272538943455c6b12e2368.jpg

Nosi ubrania od Armaniego i Diora. Czyta książki Kapuścińskiego i dramaty Witkacego. Tak jak gwiazdy Gwyneth Paltrow i Liz Hurley została właśnie twarzą Estee Lauder. Tym samym Anja Rubik trafia na listę dziesięciu najlepszych modelek świata.
Czuję się...
... Polką i obywatelką świata. Moi rodzice wyemigrowali z kraju, kiedy byłam mała. Najpierw do Grecji, później Kanady. W końcu trafili do RPA. Mieszkaliśmy w Transkei, w Umtata, mieście, w którym urodził się Nelson Mandela. Jest to tak zwana czarna część RPA. Byłam jedyną białą dziewczynką na podwórku. Mama zmuszała mnie, żebym chodziła w butach, ale ja i tak zrzucałam je już na progu i boso biegałam z innymi dzieciakami.
W 1989 roku wróciliśmy do Polski, do Częstochowy. Ale bardzo szybko znowu wyjechałam, tym razem do Paryża, gdzie skończyłam brytyjskie liceum i zaczęłam pracować jako modelka. Zdałam angielską maturę. Mówię także po francusku. Dzięki temu potrafię dogadać się na całym świecie i nigdzie nie czuję się zagubiona. Teraz mieszkam w Nowym Jorku. Jest mi tam dobrze. Co nie znaczy, że nie czuję się związana z moim krajem. Każdego ranka odprawiam ten sam rytuał. Najpierw nastawiam ekspres do kawy, zakładam soczewki kontaktowe (mam minus cztery dioptrie) i włączam Internet, żeby sprawdzić, co dzieje się w Polsce.

Wiem, że rodzice są ze mną
W Paryżu wynajęłam mieszkanie i w wieku 17 lat rozpoczęłam dorosłe, samodzielne życie. W ciągu tygodnia chodziłam do liceum, a w weekendy i wakacje pracowałam jako modelka. Rodzice zawsze mieli do mnie duże zaufanie, nie musiałam zabiegać o niezależność. Teraz z perspektywy kilku lat trochę się dziwię, że puścili mnie samą. Codziennie dzwonię do mamy albo taty, piszemy SMS-y. Szczególnie ojciec dokładnie śledzi moją karierę.
Świetnie orientuje się, kto jest kim w świecie mody. Prowadzi dokumentację wszystkich sesji z moim udziałem.

Jest moim najwierniejszym fanem. Czasami mam wrażenie, że trochę przesadza, ale dzięki temu, gdziekolwiek jestem, nawet w najbardziej oddalonym zakątku świata, nigdy nie czuję się samotna. Moi rodzice są przy mnie myślami.
To mi bardzo pomaga.


To nie miejsce na fochy
Wiem, że do wizerunku modelki przypisanych jest wiele stereotypów – głupie, puste, woda sodowa uderza im do głowy… Jest wiele pięknych dziewczyn, ale wygrywają te, które są ładne i zdyscyplinowane. Bo jeśli chce się pracować z najlepszymi, to nie ma miejsca na fochy. Zanim zostałam twarzą Estée Lauder, musiałam przejść rozmowy kwalifikacyjne. Powierzając mi tę rolę, firma związała się ze mną na kilka lat i zainwestowała w moje nazwisko mnóstwo pieniędzy. Wybrano mnie nie tylko dlatego, że jestem miłą blondynką. Liczyło się też to, że mówię kilkoma językami, jestem odpowiedzialna, rzeczowa i zrównoważona.


Z dumą opowiadam, kim jestem
Dziwi mnie, kiedy widzę dzieci rodaków mieszkających zaledwie od kilku lat w Stanach, które nie mówią już po polsku. Kryją się za tym kompleksy i chęć asymilacji za wszelką cenę. Szkoda, bo Polska należy teraz do Unii, a Europa jest postrzegana przez Amerykanów jako kolebka kultury.

Zapytana o pochodzenie, z dumą odpowiadam, że jestem Polką, bo uważam to za plus. Amerykanie żyjący tu od pokoleń też zawsze starają się podkreślić swoje europejskie korzenie. Boli mnie jednak, kiedy spotykam się z negatywnymi stereotypami dotyczącymi Polaków.


Byłam tam we właściwym czasie
Przełom w mojej karierze nastąpił dzięki fotograficzce Inez van Lamsweerde. Pamiętam, że akurat wychodziłam z paryskiego studia PinUp po zakończonej sesji, kiedy w drzwiach zderzyłam się z Inez. Szukała właśnie modelek do kampanii reklamowej dla Chloé. Wpadłam jej w oko. Od tej sesji zainteresowały się mną takie marki, jak Tod’s, Armani, Dior, Dolce & Gabbana, Ungaro. Gdybym wyszła kilka minut później albo wcześniej, nie spotkałabym Inez i moja kariera być może potoczyłaby się zupełnie inaczej. W świecie mody liczy się to, by być we właściwym miejscu o właściwej porze. I to zarówno w znaczeniu dosłownym, jak i metaforycznym. Mogę powiedzieć, że trafiłam na dobry moment, bo akurat jest moda na dziewczyny o słowiańskiej urodzie.

*dont know what here is written but mayb someone does ^_^

http://cms.img.pani.pl/
 
Last edited by a moderator:
Amelia said:
sorry, I've just realised I'm too tired to do it right now. Will be back later.

Me too!:ninja: I've just come back and fell sooo tired. I'll do it tomorrow, I promise...
 
PANI [polish magazine] December
pics by Marcin Tyszka

Sorry for bad quality :flower: . My scanner broke down so... I acted, by camera ... :p

p_ar.jpg


p_ar1.jpg


p_ar2.jpg


p_ar3.jpg


p_ar4.jpg
 
She wears clothes from Armani and Dior. She reads Kapuscindki's books and Witkacy's dramas. Just Gwyneth Paltrow and Liz Hurley she was just choosen the face of Estee Lauder. Thereby she hits the list of ten best world's models.

I feel...
...Pole and world's citizen. My parents emigrated when I was young. First to Greece, then to Canada. At least came to RPA. We lived in Transkei, in Umtata in the city where Nelson Mendela was born. It was, so called, the black part of RPA. I was the only white girl. My mum wanted me to wear shoes, but I threw them off and I was running barefoot , justlike the rest of children. In 1989 we came back to Poland, to Czestochowa. But we left Poland again, this time to Paris where I finished British high school and I started to work as a model. I've passed English exams. I also can speak French. Due to this I don't feel lost and I can make myself understood all over the world. No I live in NY. I feel good there. But it doesn't mean that I don't feel connected with my country. Every morning I do the same ritual. Firstly I make coffee, I put contact lenses and I turn on the Internet to check news in Poland.

I know that my parents are with me.
In Paris I rented my own flat when I was 17 years old and I started my own, adult life. By week I attended the high school and in the weekends and holidays I worked as a model. My parents always trusted in me, so I didn't have to strive for independent. Now, from the perspective of couple years I'm suprised that they let me go alone. Everyday I call my mum or dad, I write SMS. Especially my dad follow my career very precisely. He runs the documentation of my all sessions. He's my biggest fan. Sometimes I have feeling that he exaggerates, but because of this, even in the furthest place in the world I don't feel alone. My parents are with me with their thoughts. It really helps me.

It's not a place for whims.
I know that there are lots of stereitypes about models and their images. That they're stupid, spoiled and that the success went to their heads. There are plenty of beautiful girls, but only these pretty and disciplined win. Because, if you want to work with the best people, it's not place for caprices. Before I became Estee Lauder's face I had to went thought qualifications. By entrusting this role they connected with me for many years and they invested in me a lots of money. They choose me, not because I'm a nice blonde. it was important that I can speak several languages, I'm responsible and equable.

I say who I am with pride.
I find it strange when I see kids of Poles who has been living in States for couple of years, and they can't speak Polish. Complexes hide behinde this ane the desire to assimilate fro any price. It's a shame, because Poland is now a part of Union ant the Europe it's perceived as a cradle of culture.
Asking about origins, I say with pride that I'm Pole because I think it's a big pluse. Americans who are living here from generations also always underline that they're Europeans. But it hurts me, when I meet with negative comments abour Poles.

I was there in the right time.
The breakthrough in my career followed thanks to photographer Inez van Lamsweerde. I remember that I was leaving from paris studio PinUp after my session, when I collided with Inez. She was just searching models for CHloe's compaign. I catched her attention. From this session brands as Tod's, Armani, Dior, Dolce&Gabbana, Ungaro started to became interested in me. If I had come several minutes earlier or later I wouldn't met Inez and my career could go on in completely differnt way.

In the fashion's world it's important to be in the right place and in ther right time. And it's bith in literal and metophorical meaning. I can say that I hit right moment, because, girls with Slavic beauty are in fashion now.
 

Users who are viewing this thread

New Posts

Forum Statistics

Threads
215,696
Messages
15,312,260
Members
89,710
Latest member
sassygirlwithasassydream
Back
Top